W oczekiwaniu na okruszka


w oczekiwaniu
wsłuchuję się w ciebie
mój brzuszku-okruszku

w drgania
delikatne, jakby od wiatru
lub jak tsunami
zmieniające rzeźbę krajobrazu

w stukupuki
- muśnięcia skrzydeł motyla
lub gwałtowne
jak trzęsienie ziemi

w moim-twoim brzuchu
kwadratura koła
toczy się wciąż od nowa

ale gdy cichnie
to wiem już, że całkiem niedługo
scałuję z twych stópek
te wszystkie "wydeptane" ścieżki

i pojawia się smutek,
że to już koniec
naszego spaceru
tylko we dwoje

ale to nieważne
bo pustkę w moim brzuchu
zastąpi radość,
którą wypełnisz cały NASZ świat

witaj więc!...

[5 marca 2016 r.]

_______________

Pod koniec ciąży nachodziły mnie różne myśli... Poza radosnym oczekiwaniem także smutek, że czas z brzuszkiem nieodwracalnie się kończy. To naprawdę niesamowity czas, gdy w środku rusza się nasze maleństwo. Praw natury jednak nie da się obejść, dlatego też 18 marca na świecie pojawiło się moje drugie słoneczko - Adaś. Niech mu się radośnie żyje po drugiej stronie brzucha!

Etykiety: , , ,