Kalendarz adwentowy - zawijane bombki/kwiatki

Pierwszym zadaniem z kalendarza adwentowego były zawijane bombki. Kolejna partia została jednak przekształcona w kwiatki, więc jest to dość uniwersalna ozdoba - przeznaczenie zależy tylko od koloru użytego papieru i wyobraźni!

Przygotowania:
1. Wybrany papier kolorowy należy pociąć na w miarę równe paski. Ja przy pierwszej partii użyłam pasków o szerokości ok. 1,5-2 cm i długości 21 cm, a przy drugiej - szer. 1,5 cm i dł. 15 cm. Jeśli paski są długie to można pociąć je jeszcze szerzej, ale przy krótszych lepiej sprawdzają się węższe. Im krótsze paski, tym mniejsze bombki/kwiatki.
Ja używałam po 4 paski na jedną bombkę, ale można użyć ich mniej lub więcej :)
2. Paski układałam w gwiazdkę i zszywałam na środku żeby się nie rozpadły. Oczywiście można paski również skleić - liczy się efekt :)
3. Na końcu każdego paska przykleiłam samoprzylepne etykiety do mocowania zdjęć tak, aby końcówka wystawała poza pasek i Oliwka mogła bez problemu sama oderwać zabezpieczenie. I znowu - można zamiast przylepców użyć kleju - ja specjalnie postawiłam na przylepce, bo Oli uwielbia zdejmować z nich papierki, a przy takim maluchu (27 m-cy) zapanowanie nad klejem może być problematyczne. Starsze dzieci spokojnie same poradzą sobie z klejem - warto im jednak zaznaczyć na której stronie mają smarować :)

4. Nasze pierwsze bombki miały pomponowe środki. Pompony zrobiłam sama z włóczki nawijając ją na jeden palec. Jeśli potrzeba większych, wystarczy nawinąć na 2, 3, 4... palce :)
Na koniec zrolowałam pompony w dłoniach i psiknęłam lakierem do włosów, żeby lepiej trzymały kształt. Na ostatnim zdjęciu są 2 pompony obok siebie :)

Praca właściwa:
5. Oliwka pieczołowicie odklejała papierki z przylepców i zwijała bombki/kwiatki.
Na zdjęciu powyżej widać bombki z pomponami, a na zdjęciu poniżej kwiatki ze środkami z kleju i brokatu.

Oto i filmik z postępów prac:

UWAGA
Jeżeli używacie przylepców trzeba potem całość jeszcze raz złapać zszywaczem, bo inaczej się zacznie rozklejać! Warto też zwrócić uwagę czy nie wystają ostre końce zszywek - można bombkę/kwiatka zabezpieczyć z obu stron pomponami lub klejem i brokatem, albo po prostu nakleić z tyłu okrągły kawałek kartonu.
Przy zastosowaniu kleju nie ma obaw, że coś się złego wydarzy ;)

Efekt końcowy:
A oto jak prezentują się nasze kwiatki w doniczce po nadzianiu na długie patyczki do szaszłyków i przewiązaniu zieloną kokardką:

Można też użyć takich ozdób jako podstawy do zrobienia etykiet na prezenty. Na środku wystarczy przykleić kartkę (najlepiej kółko) z imieniem lub zdjęciem (ja w tym roku zastosowałam zdjęcia, aby Oliwka mogła sama rozdać wszystkim prezenty).

Pozdrawiamy!

Etykiety: , , ,