Recyklingowo-kolorowo

Gdy zastanawiałam się skąd wziąć pomarańczowe i srebrne elementy do kartki (wyzwanie w Diabelskim Młynie) przeszperałam swoje zasobniki przydasiów i okazało się, że takowych elementów wcale mało nie mam, a pochodzą z przeróżnych źródeł! Do kartki użyłam więc: tekturki od saszetek zapachowych (pomarańczowe tło), fragmentów opakowań od biżuterii (srebrny prostokąt), kosmetyków (przezroczysty plastik z czarnym motywem), chusteczek higienicznych (szare, paskowane kółko), kawałka plakatu reklamowego Airwaves (wykrojnik koper - Chloe Stem).

Niesamowite, prawda?! Poza tym dodałam elementy tekturowe ze Scrapińca (dziurka od klucza, kółko owinięte włóczką) i srebrny ćwiek z Doliny Tęczy.

Swoją drogą napisy i kawałek tektury falistej (dokładnie taki rozmiar znalazłam w przydasiach!) pochodzą z samiutkich początków moich zmagań z papierem, czyli sprzed prawie 2 lat! Jak to dobrze nic nie wyrzucać :)

I was wondering where on earth I'll find orange and silver (gray) elements to make a card for a challeng at Diabelski Młyn, so I dug into my 'secret stash' (things collected for 2 years) and found some amazing things to use. To make my card I used pieces of: an orange wrapping from a scented sachet, silver jewelery wrapping, plastic lid with black ornaments (if I remember correctly there were cosmetics in it), tissue box (gray circle with stripes) and a poster (Chloe Stem punch). Isn't that amazing?
I also added some cardboard elements from Scrapiniec and a brad from Dolina Tęczy.
I think this card is a great example of "don't throw anything out" policy! :)






Karteczkę zgłaszam na wyzwania:
I'm submitting this card to following challenges:
- Scrap-Map - CardMapka#21
- Diabelski Młyn - Wyzwanie kolorystyczne

Etykiety: , , , ,