Żeby nie było...

...że nic nie robię, prezentuję wszem i wobec dwa tworki dniomatkowe. Pierwszy to słoiczek po kawie z moim ulubionym motywem maków dla teściowej do kompletu.



A drugi to doniczka z terakoty, którą miałam pomalować, ale tak mi się spodobał jej "naturalny" kolor, że dodałam tylko ptaszki. Donisia dla mamy psiapsióły.


Etykiety: , ,