Chustecznik z żołędziami

Zmęczyłam wreszcie chustecznik z żołędziami, który zaczęłam koło świąt. Problemem było to, że tło nie było białe, a wycinanie takich skomplikowanych motywów nie dość, że samo w sobie stanowi wyzwanie porównywalne do cudu, to jeszcze mogłabym coś popsuć i co wtedy? Udało się jednak pokonać te trudności i teraz dumnie prezentuje się w moim domeczku :)

Tutaj można zobaczyć zdjęcie wierzchu w powiększeniu










Powiększenie



Powiększenie



Powiększenie



Powiększenie

Etykiety: ,