Poetycko

czasem tak melancholia
z nienacka zza pleców
wychodzi i do ucha szepce
o marzeniach, które zblakły
o drogach, które całkiem zarosły,
bo nikt po nich nie chodzi
o wygasłych ogniskach
i zasypanych w nich sercach
spragnionych powrotu do wtedy

Etykiety: