Chustecznik

Przyjaciółka poprosiła, bym zrobiła jej chustecznik. Długo zastanawiałam się, jaki motyw na niego dać... padło na bluszczyk :) gdy skomponowany przeze mnie oplocik bluszczowy był gotowy poradziłam się Yv, co by tu dać jeszcze, żeby tak goło nie było, a i żeby nie zepsuć. Poradziła kropki, przez co moja łazienka zamieniła się na moment w dalmatyńczyka, ale efekt był tego wart ;)
Potem wytrwałe lakierowanie i modlitwy, żeby tylko mi biel nie zżółkła, a na koniec werniksik i ju :) Mam nadzieję, że przyjaciółce się spodoba...
Poniżej filmik ze zdjęć.

Etykiety: ,