Bardzo intensywny tydzień

Nie miałam w tym tygodniu czasu na decu, biżu ani scrap :/ ale nic straconego, bo tydzień był intensywny w innych dziedzinach!
W poniedziałek zupełnie przypadkiem byłam na koncercie Chrisa Botti (moja biedna psiapsióła się pochorowała i nie mogła pójść), który mnie całkiem zaczarował. To będzie jednak z tych chwil, którą będę wspominać jeszcze długo. Dlatego też podzielę się z Wami małą próbką - to duet z Sy Smith, który został wykonany także na poniedziałkowym koncercie.


We środę poszliśmy do kina na film 2012, który na pewno ciekawiej byłoby obejrzeć w 3D, bo wtedy efekty specjalne naprawdę by nas w siedzenia wciskały. Film zły nie jest, na pewno parę razy go jeszcze obejrzę, ale już w domowym zaciszu. Serdecznie polecam :) Wieczorem zaś bawiłam się na imprezie pracowniczej w klubie 77. Właściwie to prosto z kina pognałam na imprezę :) Szkoda tylko, że kolejnego dnia do pracy trzeba było iść...

A jutro idę do teatru Powszechnego na "Plotkę" i mam nadzieję, że pozytywnym wrażeniem zakończy ten pełen wrażeń tydzień!

Etykiety: , , , ,