To był ciężki dzień...

...po bardzo ciężkim tygodniu. Wróciłam dopiero do domu i oczywiście w pierwszej kolejności złapałam za wałek i farbę ;) Kupiłam złota farbę i pomalowałam talerz od spodu. Wygląda coraz lepiej :D Przy okazji machnęłam na złoto doniczkę - połączenie czerwieni i złota dało fantastyczny efekt. Mam tylko nadzieję, że w dziennym świetle będzie wyglądało tak samo ładnie.

W związku z tym, że dzisiaj tak gadulcowo a nie wizualnie, wiersz, który ostatnio strasznie mi się spodobał:

Miasto za księżycem - J. Ślusarczyk-Latos
jest za księżycem miasto
gdzie psy nie wyją
lecz tańczą

na żyznych łąkach leży chleb
czas dojrzewa w skrzydłach śniegu
i domy są z ciepłych skał
a wzroku strzegą krokusy

i rośnie światło zielononiebieskie
wśród trzasku ognia i uśmiechu Boga
nad Kotliną z wielkimi ptakami

tu pokój jest i wieczna miłość
trwa sprawiedliwe odliczanie
a wiatr pod rękę chodzi z aniołami

Etykiety: ,