Kartkomania i zmiany...

Namiętnie w wolnym czasie tworzę moje biżu, w którym lubię sama chodzić, a koleżanki też już skorzystały z moich nowych talentów :) Ostatnio dorwałam się jednak do ozdobnych nożyczek i wyprodukowałam wczoraj i dzisiaj kilka karteczek. Widać, że to pierwsze pracki, ale na razie mam bardzo ograniczone możliwości, więc cieszę się z tego, co jest. Oto one:
Walentynkowa


Urodzinowa


Dla dziadków

Robiąc te wszystkie rzeczy staram się nie myśleć, że od lutego po raz kolejny zmieniam miejsce pracy i znowu będę musiała poznać nowych ludzi, przyzwyczaić się, odnaleźć w nowym środowisku... A pewnie jak się zaaklimatyzuję, znowu mnie przerzucą... taki los personalnej eech

Etykiety: