Atherosclerosis nie boli :)

Zapomniałam się pochwalić, że w sobotę znalazłam dzikim fartem serwetki, których szukałam bezskutecznie w internecie od jakiegoś już czasu. Po prostu nie było ich nigdzie. A tu pod samym moim nosem się zaczaiły :) Mama śmiała się ze mnie, bo oczy mi się zrobiły na ich widok jak spodki i nie mogłam się przestać uśmiechać.
Oto rzeczone wzory serwetek, z których i tak nie będzie mi wolno przez jakiś czas nic robić, bo lakier śmierdzi w mieszkaniu, a zimno na dworze i nie można wietrzyć...

Cyclamen


Japanese flower black

Etykiety: ,